
No dobrze, ktośby zapytał ale jaką ochronę może nam dać kawałek plastiku i to do tego tak ważniej części ciała jaką jest kręgosłup ?
Na te i inne pytania, postaram sie odpowiedziec w tym artykule.
- Ochrona
No więc w jaki sposób taka "zabawka" może nam pomóc podczas jazdy ? Bardzo prosto. Należy uświadomić sobie, że podczas upadku na motocyklu albo quadzie i uderzenia głową w podłoże, "ulega ona gwałtownemu wygięciu zaskakująco daleko od naturalnego położenia". Konsekwencją takiego zdarzenia mogą być naciągnięte lub pozrywane mięśnie szyi, urazy odcinka szyjnego kręgosłupa lub nawet w niektórych, najgorszych przypadkach śmierć. Stabilizatory mają na celu odpowiednie rozłożenie sił działających na kręgosłup, w pewnym stopniu pochłanianie drgań oraz ograniczenie ruchów głowy. To wszystko powoduje zmniejszenie ryzyka doznania obrażeń, związanych z szyją, głową i odcinkiem szyjnym kręgosłupa.


(Dla lepszego zobrazowania, poniżej znajduje się rysunek który przedstawia zakres ruchu głowy "z" i "bez" stabilizatora szyi (na obrazku przedstawiony jest 2 rodzaj stabilizatora) )
Na początku należy zaznaczyć iż w sporcie możemy wyróżnic 2 rodzaje stabilizatorów szyi. Pierwsze z nich - tkz. "donuty" (nazwa pochodzi od ich wyglądu). Drugi rodzaj można nazwać "kaskochronem".
Zacznijmy od "pączków". Są one najtańszą, dostępną na rynku ochroną szyi (ich ceny zaczynają się już od około 100 złotych). Posiadają bardzo prostą budowę, w uproszczeniu można powiedzieć iż jest to specjalny rodzaj gąbki który dodatkowo obłożony jest pokrowcem zrobionym z łatwo czyszczących się materiałow oraz trwałej tkaniny. Nalezy tutaj wspomnieć o tym iż gąbka ta jest specjalnie wyprofilowana aby zapewnić komfort jak także stworzona z różnych rodzajów tworzyw, mających na celu pochłanianie drgań. Poniżej przedstawione jest kilka rodzajów stabilizatorów szyi - "donut":
- Rodzaje Stabilizatorów
Na początku należy zaznaczyć iż w sporcie możemy wyróżnic 2 rodzaje stabilizatorów szyi. Pierwsze z nich - tkz. "donuty" (nazwa pochodzi od ich wyglądu). Drugi rodzaj można nazwać "kaskochronem".
- "DONUT"
Zacznijmy od "pączków". Są one najtańszą, dostępną na rynku ochroną szyi (ich ceny zaczynają się już od około 100 złotych). Posiadają bardzo prostą budowę, w uproszczeniu można powiedzieć iż jest to specjalny rodzaj gąbki który dodatkowo obłożony jest pokrowcem zrobionym z łatwo czyszczących się materiałow oraz trwałej tkaniny. Nalezy tutaj wspomnieć o tym iż gąbka ta jest specjalnie wyprofilowana aby zapewnić komfort jak także stworzona z różnych rodzajów tworzyw, mających na celu pochłanianie drgań. Poniżej przedstawione jest kilka rodzajów stabilizatorów szyi - "donut":

- "KASKOCHRON"
Drugim rodzajem stabilizatorów są bardziej zaawansowane konstrukcje, tkz. "kaskochrony". Powstałe przy współpracy zawodników oraz lekarzy, w celu zapewnienia jak najlepszej możliwej ochrony. Ogólnie rzecz biorąc, te stabilizatory mają dokładnie takie samo przeznaczenie co "donuty", różnia się natomiast znacząco wyglądem jak i budową, zapewniają także o wiele lepszą ochronę. Należy wspomnieć, iż ten rodzaj stabilizatora można zintegrować z naszym buzerem (są specjalne uchwyty do zespolenia jednego z drugim), co więcej może on być zakładany zarówno pojedyńczo (wtedy należy zapiąć specjalne szelki) lub połączony z buzerem w zależności od preferencji i oczekiwań ridera. "Kaskochron" można by rzec, wygląda o wiele poważniej. Zrobiony jest ze specjalnego rodzaju tworzyw, bardzo trwałych na uszkodzenia, już sam jego widok sprawia wrażenie, że czujemy się pewniej. Większość elementów można wymienić, po ewentualnych uszkodzeniach. Jest on także w pełni regulowany co daje spory komfort w użytkowaniu.
Jedynym minusem jest chyba cena - koszt takich ochraniaczy zaczyna się powyzej 1000 złotych, jednak w kwestii bezpieczeństwa nie można chyba mówić o oszczędzaniu. Mówiąc o tego rodzaju stabilizatorach szyi nie sposób ominąć firmy, która czyni największe postępy w ich rozwoju. Z biegiem czasu wprowadza także nowe modele, które obejmuje coraz to szerszy zakres użytkowników. Mowa tutaj o firmie Leatt Brace.
Jedynym minusem jest chyba cena - koszt takich ochraniaczy zaczyna się powyzej 1000 złotych, jednak w kwestii bezpieczeństwa nie można chyba mówić o oszczędzaniu. Mówiąc o tego rodzaju stabilizatorach szyi nie sposób ominąć firmy, która czyni największe postępy w ich rozwoju. Z biegiem czasu wprowadza także nowe modele, które obejmuje coraz to szerszy zakres użytkowników. Mowa tutaj o firmie Leatt Brace.

- Podsumowanie
Ochrona głowy, szyi oraz kręgosłupa powinna być priorytetem każdego zawodnika. Niestety na zawodach wspomniane stabilizatory nie są aż tak często spotykane (przynajmniej na polskich torach). Trzeba przyznać, iż ochraniacze typu Leatt Brace nie należą do najtańszych - a najwyższe modele sięgają cen rzędu 3 tysięcy złotych. Należy jednak zadać sobie pytanie czy taka część naszego ekwipunku, nie uratuje nam życia. Wszyscy zdajemy sobie sprawę jak niebezpieczny może być sport motorowy, zwłaszcza dyscypliny typu motocross (niezależnie czy na quadach czy motorach), wypadki są bardzo częste a ciało mocno obciążone. Można oczywiście przyczepić się do tego, iż wymienione wyżej produkty są niewygodne, ograniczają nam pole ruchowe głowy, jednak uważam, że jest to niewielka cena w zamian za przynajmniej częściowe podniesienie bezpieczeństwa. Oczywiście, żadna ochrona nie pomoże nam bez odpowiedniego przygotowania oraz ćwiczeń, niewątpliwie jednak stabilizatory szyi są jednymi z ważniejszych części naszego ubioru do jazdy.
Informacje jak i zdjęcia zaczerpniete ze stron:
www.leatt-brace.com
www.sixsixone.com
www.alpinestars.com
www.evs-sports.com
| « poprzednia | następna » |
|---|














